Tricki zdrowej kuchni #4 - Jak mrozić owoce "na sypko"

Witajcie!

Jest lipiec – miesiąc mojej nieokrzesanej radości z ogroma świeżych, sezonowych owoców i warzyw. Dlaczego nieokrzesanej?:) A dlatego, że soczyste, kolorowe owoce jem garściami, miskami…, mówiąc wprost obżeram się nimi bez wyrzutów sumienia na śniadanie, obiad, kolację, przekąskę, aby nasycić się na długi okres ponurej jesieni i zimy.

Mało tego, oprócz szału na nieograniczone ich spożywanie, mrożę ile mogę (a mój zamrażalnik w lodówce w blokowym warszawskim mieszkaniu jest standardowej wielkości, nad czym ubolewam). Marzy mi się, by kiedyś, gdy przeprowadzę się do wymarzonego domu lub ogromnego mieszkania mieć lodówkę z podwójnymi drzwiami i wielkim zamrażalnikiem, jak w amerykańskich filmach z dzieciństwa… Nie o tym jednak teraz!

Póki co - kolejny rok z rzędu kombinuję jak tu zmieścić do zamrażalnika maksymalnie dużo i ograniczyć stratę miejsca i oczywiście jak najmniej się przy tym napracować.

Patent na mrożenie zblendowanych owoców w woreczkach zna już chyba każdy – blendujemy, wlewamy do woreczków do mrożenia, układamy w szufladzie zamrażarki, dzięki czemu oszczędzamy sporo miejsca. Takie rozwiązanie sprawdzi się, gdy chcemy użyć owoce do koktajli, sosów do ciast.

Co jednak jeśli zależy nam na pięknych, osobno zamrożonych owocach do dekoracji wypieków, lodów, owsianek, np. malinach, jeżynach, kuleczkach jagód?


Ok,można zamrozić rozsypane na tacce, niedotykające się nawzajem owoce – jednak układanie ich w ten sposób, potem uważne włożenie tacki do zamrażarki, a następnie przesypywanie zamrożonych już kuleczek do woreczków jest czasochłonną metodą i niestety nie da się zrobić tego hurtowo…
I tym razem autorką patentu jest moja mama, która postanowiła zamrozić leśne jagody w … foremkach do muffinek.

Jak to zrobić?


Suche (to ważne!) owoce nabieramy do muffinkowych foremek, wkładamy do zamrażalnika i za kilka godzin cieszymy się mroźnymi kuleczkami w formie „sypkiej”. Można je teraz przesypać do jednego większego woreczka i korzystać, gdy sezon minie.
Mnie taki sposób podoba się szczególnie za możliwość hurtowego potraktowania sprawy mrożenia owoców osobno, bez konieczności spędzania mnóstwa czasu na mozolne układanie owoców do zamrożenia.



A Wy jakie macie patenty na mrożenie owoców? Najlepiej takie, by oszczędzały czasJ

Pozdrawiam,

Martynika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz