Recenzja książki „Obudź w sobie wojownika” Konrada Gacy

Recenzja książki „Obudź w sobie wojownika” Konrada Gacy

Konrada Gacy nie trzeba chyba nikomu przedstawiaćJ. Ten znany specjalista żywienia wydał właśnie kolejną książkę o pokrzepiającym tytule „Obudź w sobie wojownika”.

konrad gaca książka recenzja



Muszę przyznać, że natrafiając w telewizyjnym „Pytaniu na śniadanie” na cykl o tym, jak zmienił on życie tysięcy ludzi borykających się z problemami zdrowotnymi  związanymi z wagą, zawsze robił na mnie ogromne wrażenie. Bo jak to jest możliwe, że ktoś schudł ponad 100kilo? Niesamowite! Jaką motywację muszą mieć w sobie te osoby – zadawałam sobie pytanie…

Biorąc do ręki książkę „Obudź w sobie wojownika”  pomyślałam, że będzie to kolejny poradnik z serii –jak schudnąć-, z przepisami, ćwiczeniami i tym podobnymi… Jednak nic bardziej mylnego! Pozycja ta jest wielkim zastrzykiem motywacji do pracy nad sobą, dowodem na to, że jesteśmy w stanie osiągać szczyty, musimy tylko wziąć sprawy w swoje ręce i nastawić się na walkę.

„Obudź w sobie wojownika” to książka pisana prawdziwymi historiami i może właśnie dlatego jest bardzo wiarygodna i poruszająca. Pierwszą z nich jest niesamowita historia samego autora, która pokazuje dlaczego Konrad Gaca postanowił pomagać innym i traktuje swoją pracę jak misję. Nie będę zdradzać nic więcej, polecam jednak zgłębienie jego osobistej historii.

Już na wstępie autor zaznacza, że jego filozofia dochodzenia do szczęścia w życiu opiera się na holistycznym podejściu, które zakłada pozornie nieistotne aspekty, jednak osiągnięcie CELU z ich pominięciem jest niemożliwe.



Książka została podzielona na 14 rozdziałów, z których każdy poświęcony jest innej sferze. Dodatkowo, każdy z rozdziałów ma swojego „bohatera” i trudną osobistą historię. To właśnie te historie sprawiają, że cała książka jest bardzo wiarygodna i autentycznie motywuje do pracy nad sobą niezależnie od tego, co jest naszym celem – zrzucenie wagi, poprawa wynków badań, czy po prostu wypracowanie zdrowego stylu życia. Czytając te historie zwykłych -niezwykłych ludzi w różnym wieku, którzy z pomocą Konrada osiągnęli swoje cele, dostajemy wielkiego kopa do dobrych zmian!



Jak książka wpłynęła na mnie samą?

Choć sama nigdy problemów z wagą nie miałam, to z racji choroby Hashimoto, z którą żyję od wielu już lat, zostałam niejako zmuszona do dostosowania swojego stylu życia do stanu zdrowia. I choć wszelkie dobre zmiany, które nastąpiły w moim życiu były uwarunkowane stanem zdrowia, to nie ukrywam, że często mam problem z przestrzeganiem pewnych zasad, bo moja choroba zwyczajnie nie boli, tylko stopniowo pośrednio wyniszcza organizm. Po przeczytaniu „Obudź w sobie wojownika”, nie ukrywam, że mam ochotę walczyć jeszcze silniej o swoje zdrowie i oczywiście podchodzić do tego holistycznie.

„Obudź w sobie wojownika” to książka o motywacji do cielesnych i zdrowotnych zmian z uwzględnieniem własnej głowy i otoczenia.

Zachęcam do lektury! Naprawdę warto poznać opisane w książce historie, bo dzięki nim autentycznie wzrasta motywacja do zmian. Książkę przeczytałam w półtora dnia;), napisana jest łatwym językiem, o czytelnej czcionce.

Lubicie książki mające na celu wzbudzenie motywacji do zmian osobistych w oparciu o prawdziwe historie?

Pozdrawiam,

Martyna
Bursztyn na ząbkowanie - czy to działa?

Bursztyn na ząbkowanie - czy to działa?

Witajcie!

Zapraszam dziś na filmik na temat używania bursztynowego naszyjnika na złagodzenie dolegliwości przy ząbkowaniu niemowląt i dzieci.

Może się to wydawać dziwne, ale kwas bursztynowy ma działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne, dlatego też postanowiłam wypróbować ten patent na własnym ząbkującym dziecku.

Czy to działa, jak to w ogóle działa, jaki naszyjnik kupić jeśli chcecie spróbować i czy służy on do gryzienia?? - odpowiedzi na te pytania znajdziecie w filmie. Zapraszam!


bursztyn ząbkowanie działanie


Znałyście ten sposób? 
Czy zadziałał u Waszych dzieci?
Co sądzicie o takich naturalnych sposobach na dolegliwości?



Pozdrawiam, 

Martyna

Naturalne produkty wzmacniające odporność

Naturalne produkty wzmacniające odporność

Witajcie!

Zapraszam dziś na filmik, w którym przedstawiam moje ulubione produkty na wzmocnienie odporności organizmu dzieci i dorosłych. Wszystkie są naturalne i łatwo dostępne.


Zapraszam na film:)


Ciekawa jestem jakie są Wasze sposoby na podniesienie odporności!

Pozdrawiam,
Martyna



Domowy niezbędnik jogowy – podstawy jogi w domu i KONKURS Zalando

Domowy niezbędnik jogowy – podstawy jogi w domu i KONKURS Zalando

Witajcie!

Jakiś czas temu pisałam na blogu o moim zamiłowaniu do jogi i początkach z nią związanych. Tutaj artykuł na ten temat KLIK. Ciągle dostaję jednak wiele pytań na temat uprawiania jogi w domu. Najczęściej pytacie o jogowe „sprzęty”, które są niezbędne, ubrania, książki, muzykę.
W dzisiejszym wpisie postaram się przybliżyć Wam wszystkie te właśnie kwestie; a właściwie powiem jak to wygląda u mnie, co się u mnie sprawdza i bez czego nie wyobrażam sobie jogi w domu.

Źródło http://www.white-ibiza.com/ibiza-yoga-blog-dancing-warrior-sequence


Mata do jogi i inne akcesoria

Mata do jogi nie jest zwyczajną matą do ćwiczeń typu fitness. Dobra mata to podstawa i tak szczerze mówiąc jedyny sprzęt, który jest nam naprawdę niezbędny – nie możemy się na niej ślizgać (antypoślizgowa powierzchnia) , nie może też być zbyt krótka, bo wiele pozycji jogowych wymaga stania w rozkroku obiema stopami. Dodatkowym atutem jest łatwość utrzymania w czystości naszej maty, czyli warto zwrócić uwagę na fakturę materiału, z którego jest zrobiona (wzorzysta, dziurkowana struktura to idealne miejsce na zbieranie się brudu!). Osobiście preferuję i polecam ciemne kolory i gładką powierzchnię. Wcześniej miałam matę w pięknym, modnym kolorze seledynowym i niestety po pewnym czasie były widoczne na niej ciemne ślady, których nie dało się domyć.

Ważnym aspektem jest grubość naszej maty. Grubsza jest wygodniejsza, lepiej amortyzuje, podpiera ręce i nogi podczas wykonywania asan. Ma jednak wadę w porównaniu do maty cieńszej – jest sporo cięższa i trudniejsza do zwinięcia, co może być problemem w jej transportowaniu. Jeśli jednak chcecie ćwiczyć jogę głównie w domu i nie nosić jej ze sobą do klubów sportowych, jak ja, nie jest to żaden problem, a różnica w komforcie ćwiczeń jest ogromna!
Moja obecna mata do jogi ma wymiary 180 x 60 x 0,6cm, jest w kolorze grafitowym.
Z pozostałych akcesoriów bardzo popularne są także klocki i paski do jogi. Przydają się, gdy chcemy pogłębić jakąś pozycję lub jeśli nie jesteśmy wystarczająco rozciągnięci.  Nie wliczałabym ich jednak do niezbędnika.

Strój do jogi

W tej kwestii zdecydowanym priorytetem jest wygoda. Polecam Wam obcisłe, elastyczne legginsy, ewentualnie krótkie spodenki niekrępujące ruchów. Niektórzy uprawiają jogę w luźnych, workowatych spodniach typu alladynki, mnie osobiście jednak ograniczają one ruchy.
Jeśli chodzi o bluzki – ja preferuję te w miarę przylegające do ciała, oddychające, na ramiączkach, choć sprawdzą się też tutaj szersze, luźnijsze tuniki. Zależy kto co lubi. Pod spodem obowiązkowo zakładam przytrzymujący biustonosz sportowy – mam pewność, że nic mi się nie wysunie, gdy np. stoję na głowieJ
Bardzo istotną kwestią jest tutaj brak obuwia – jogę uprawia się na boso, dzięki czemu możemy „przyczepić się” do maty. Gdy jest bardzo zimno ubieram czasem skarpetki (koniecznie antypoślizgowe z abs-em!), jednak zdarza się to bardzo rzadko i zdecydowanie wolę jogę na bosaka. Mam wtedy poczucie, że czuję doskonale balans i jestem taka „uziemiona”.
Tutaj przykładowe legginsy, które moim zdaniem idealnie nadają się do praktykowania jogi. Polecam zakup jednych, a porządnych, bo przy niektórych asanach, gdzie rozciągamy nogi, mogą pękać szwy. Tak więc inwestycja opłaci się, botakie legginsy wystarczą spokojnie na kilka lat regularnego używania i prania!




Książka do jogi



O mojej pierwszej książce do jogi pisałam tutaj LINK. Obecnie korzystam jednak z nowszej pozycji autorstwa Pauliny Holtz i Eweliny Godlewskiej „Po pierwsze joga”. To taki podręcznik dla amatorów i bardziej zaawansowanych, w którym dziewczyny dokładnie opisały około 100 asan. Książka jest niezwykle przejrzysta i przystępna! Jednej asanie poświęcona jest cała strona, na której znajdują się świetne zdjęcia ujmujące detale pozycji, wnikliwe instrukcje i opis jak oddziałuje ona na ciało. Bardzo podobają mi się szczegółowe dopiski, w których autorki zdradzają jak uprościć lub utrudnić sobie wykonanie danej asany. Obecnie jest to mój faworyt od kilku już miesięcy!

Filmy – ćwiczenia jogi

Niektórzy twierdzą, że joga bez instruktora, to nie joga. Ja jednak uważam, że jeśli jesteśmy świadomi własnego ciała i potrafimy się w nie wczuwać (to jest warunek), to praktykowanie jogi samodzielnie jest świetnym pomysłem! Oczywiście – możemy dojść w pewnym momencie do ”ściany” (ja na przykład nie potrafię wyczuć pewnych trudnych asan i zwyczajnie się ich boję, a wiem że z instruktorem byłoby to łatwiejsze, jednak w obecnej sytuacji życiowej jest to zwyczajnie nierealne, bym miała instruktora). Dlatego filmiki na YouTube to jest to! Odpalam o dowolnej porze i ćwiczę bez wymówek! Polecam Wam na początek krótkie 20-minutowe filmiki instruktarzowe. Wybieracie na co macie ochotę w zależności od nastroju i można ćwiczyć. 
Przykładowe sesje ćwiczeń:







Muzyka

Wiele osób zadaje mi często pytania jak wczuć się w „tą jogę”,jak poczuć „TĘ” atmosferę . Słyszę też stwierdzenia, że zwykła muzyka do fitnessu czy do biegania jakoś nie pasuje… I to prawda!
Muzyka to w przypadku jogi ogromnie istotna sprawa, by naprawdę poczuć atmosferę sprzyjającą ćwiczeniom i oddechowi, który jest bardzo ważną, a nawet najważniejszą częścią tej aktywności. Zamiast kupowania specjalnych płyt w sklepach internetowych , polecam Wam zwyczajnie wpisanie w YouTube haseł typu „yoga music”, „music for yoga” (anglojęzycznych źródeł jest jak zwykle najwięcej!)  – tutaj już wybór zależy wyłącznie od Waszego gustu;) Ja osobiście preferuję łagodne, spokojne nuty, raczej nie w charakterze hinduskim. Na przykład playlista https://www.zalando.pl/joga-goedele-leyssen/


Jak przygotować się do ćwiczeń jogi?

  1. Odczekaj 2-3 godziny po posiłku.
  2. Wypij powoli szklankę wody dla orzeźwienia.
  3. Ubierz się wygodnie.
  4. Włącz muzykę, która nastraja Cię do ćwiczeń tego typu.
  5. Rozłóż matę
  6. Otwórz książkę z instrukcjami lub włącz filmik
  7. i … czas start!


Jeśli interesuje Was temat jogi, zajrzyjcie do ŚWIATA JOGI na https://www.zalando.pl/joga/. Znajdziecie tam porady dotyczące jogowych zakupów, poznacie joginów z całego świata i poczytacie porady ekspertów.Dodatkowo zachęcam do wzięcia udziału w konkursie organizowanych przez Zalando. Warto spróbować, bo nagrody są bardzo atrakcyjne, a nagroda główna to wyjazd do Los Angeles. Konkurs trwa do 9 października – więcej tutaj: https://www.zalando.pl/joga-pozycje/

Wpis powstał we współpracy z Zalando


Lubicie ćwiczyć jogę w domu, czy raczej odpowiadają Wam zajęcia w klubie z instruktorem?

Pozdrawiam,

Martyna
Jak wykorzystać pestkę awokado i dlaczego warto?

Jak wykorzystać pestkę awokado i dlaczego warto?

Witajcie!

Pewnie większość z Was wyrzuca pestkę awokado, zaraz po wyjęciu cudownego miąższu.
I ja także do niedawna należałam do tej grupy. Byłam pewna, że pestka - jak to pestka, albo nie nadaje się do niczego (czasem pobawił się nią mój kot, gdy upuściłam ją na ziemię), albo ewentualnie przyda się do zasadzenia, no ale sadzić awokado to ja nie zamierzałam i nie zamierzam, bo marna ze mnie ogrodniczka.

O cudowności owocu awokado wiedzą chyba wszyscy, a już szczególnie Ci, którym zdrowy styl życia jest bliski! Bo awokado to  - dobre tłuszcze, bomba witamin, owoc młodości itp... 

Okazuje się jednak, że o ile miąższ awokado jest niesamowicie zdrowy, to jeszcze zdrowsza jest pestka tego owocu.

pestka z awokado


Pestka awokado:
  • zawiera o 50% więcej przeciwutleniaczy, niż sam miąższ
  • zawiera dużo rozpuszczalnego błonnika, który dba o naszą sylwetkę i poziom cholesterolu
  • zawiera sporo likopenu korzystnego dla naszego wzroku
  • działa przeciwzapalnie w układzie pokarmowym
  • jest naturalnym konserwantem

Jak przerobić pestki awokado?

Pestki zbieramy, suszymy minimum 3 dni i mielimy w blenderze lub młynku. Następnie przesypujemy granulki lub proszek (jak kto woli) do słoiczka i przechowujemy w lodówce.

(to nie jest ta sama pestka:) )

pestka z awokado jak wykorzystać

cenna pestka awokado


Gdzie można używać takie zmielone pestki awokado?

  • jak posypka do zup krem
  • jako posypka po kanapce/ sałatce/ paście
  • do koktajli
Jeśli macie ochotę, zapraszam również na film, w którym dodatkowo pokazuję jak powstają moje granulki awokado.


Ciekawa jestem czy używaliście/ używacie pestek z awokado, czy wyrzucacie je?

A może znacie jakieś inne ich zastosowanie?

Pozdrawiam,
Martyna
Łatwy pudding chia z owocami leśnymi, który zawsze wychodzi

Łatwy pudding chia z owocami leśnymi, który zawsze wychodzi

Chia, chia, ach te słynne nasiona chia, widziane na Instagramach i Fejsbukach w formie cudnych,kolorowych puddingów! Nie zliczę ileż to razy zalewałam nasiona mlekiem, odstawiałam do lodówki (zgodnie z przepisem) i ostatecznie „danie” wychodziło albo zbyt rzadkie, albo nieapetycznie gęste

Denerwowałam się, że chyba nie będzie mi nigdy dane zrobienie udanego puddingu chia, że coś z tymi moimi nasionami jest nie tak, aż w końcu wypracowałam odpowiednie proporcje i zasady postępowania i od tego momentu pudding wychodzi zawsze!

jak zrobić pudding chia


pudding chia prosty


Sekretem jest:

Użycie dokładnie odmierzonej ilości nasion w stosunku do płynu (Eureka!) – czyli 4 łyżki nasion na 1 szklankę mleka (na dwa puddingi) oraz kilkukrotne zamieszanie nasion co jakiś czas jeszcze zanim trafią do lodówki. I to wszystko!

Czego potrzebujemy?
  • Nasion chia
  • Mleka (u mnie roślinne)
  • Owoce leśne
  • Słodzidło dowolne (u mnie stewia)


1. Nasiona zalewamy mlekiem, dokładnie mieszamy. Zostawiamy na chwilę, po czym znów mieszamy. I tę czynność powtarzamy dwa – trzy razy. Opcjonalnie można dodać nieco słodzidła do naszej chia – masy. Teraz możemy wstawić nasiona do lodówki, by napęczniały. Zwykle trwa to około godziny.

2. W tym czasie blendujemy owoce leśne ze słodzidłem i wstawiamy do lodówki.

3. Po godzinie wyciągamy napęczniałe nasiona chia z lodówki i przekładamy do pucharków. Następnie polewamy delikatnie musem owocowym, tak, by powstały warstwy.

4. Dekorujemy owocami.

Czyż nie wygląda to bajecznie?

dlaczego pudding chia jest za rzadki


Dwa proste kroki, których po prostu trzeba się trzymać (a nie sypać „na oko”, jak dotychczas…) i wszystko wychodzi.

Przy okazji polecam mój post sprzed roku (ciągle aktualny) – przepis na pudding z naszego polskiego siemienia lnianego – jest równie pyszny i nie potrafię zdecydować się który mi bardziej odpowiadaJ

Lubicie puddingi chia, czy raczej nie przepadacie za takimi modnymi dziwactwami?
Pozdrawiam,

Martyna
Śniadania dla mamy i córki - 3 zdrowe pomysły

Śniadania dla mamy i córki - 3 zdrowe pomysły

Witajcie!

Zapraszam dziś na trzy szybkie propozycje śniadaniowe dla mamy i rocznej córeczki. A wszystko w nowej formie, bo zaprezentowane za pomocą filmu. Taka forma to dla mnie nowość i nie ukrywam - ogromne wyzwanie!

śniadania dla mamy i dziecka pomysły


Propozycja numer 1 – jaglanka z odrobiną komosy ryżowej z jogurtem naturalnym, bananem, malinami

Propozycja numer 2 – dla mamy: chlebem żytni z twarogiem, miodem i cynamonem, a dla córki: płatki owsiane z jogurtem, gruszką i cynamonem

Propozycja numer 3 – dla mamy: jajecznica z warzywami i chlebek gryczany, a dla córki: płatki jaglane z jogurtem, bananem, musem śliwkowym i siemieniem lnianym.




Ciekawa jestem jak podobają się Wam takie pomysły i taka forma ich zaprezentowania.
Wolicie oglądać czy czytać?

Będę wdzięczna za wszelkie konstruktywne uwagi;)

Pozdrawiam,
Martyna

Jagodowy sernik bez pieczenia, bez cukru, bez mąki, bez glutenu

Jagodowy sernik bez pieczenia, bez cukru, bez mąki, bez glutenu

Zapraszam dziś na przepis dla bardzo zabieganych!

Jako wiecznie zajęta mama kocham przepisy zdrowe i szybkie jednocześnie. Nie jest prostą sprawą znalezienie takiej kombinacji niestety, dlatego jeśli tego typu rozwiązanie już znajduję, od razu dzielę się nim z Wami! Pracy jest naprawdę mało, jedyne czego nasze ciacho potrzebuje to czas na leżenie w lodówce. Czyli samego przygotowywania jest jakieś 15min, a leżakowania jakieś 3-6 godzin.

sernik na zimno z jagodami

Zmiany na blogu:)

Zmiany na blogu:)

Witajcie! 

Dziś post inny, niż dotychczas.

Będzie o zmianach w życiu i naturalnie też na blogu. Nie oznacza to jednak, że rezygnuję ze zdrowego stylu życia i całej tej otoczki z nim związanej. Wręcz przeciwnie!
Jak wspomniałam wielokrotnie, moje życie jakiś czas temu uległo zmianie, a mianowicie zostałam mamą. Moja córka Kornelia już niedługo, bo za miesiąc skończy roczek (!!), a ja w tym czasie zdążyłam wiele się nauczyć, zmienić moje myślenie na wiele tematów i przede wszystkim dojrzeć.

To dojrzewanie pokazało mi, że moje życie w zdrowym stylu uległo zmianie. Dbam już nie tylko o siebie (i męża;P), ale też o moją córeczkę, której za wszelką cenę chcę wpoić zdrowe nawyki i pokazać od samego początku, że taki zdrowy styl życia to radość, która procentuje, a nie ograniczenie i problem.

Jak nie oszczędzać na zdrowym odżywianiu i nie wydawać fortuny – moich 5 sposobów!

Jak nie oszczędzać na zdrowym odżywianiu i nie wydawać fortuny – moich 5 sposobów!

Ile razy słyszeliście, że zdrowe odżywianie jest tylko dla bogaczy? Ja naprawdę wielokrotnie… Rzeczywiście, patrząc na niektóre Eko-produkty w Eko-sklepie często sama łapię się za głowę ile kosztują . Po próbach „to tu , to tam””, niepotrzebnym przepłaceniu za pewne produkty i zwiększeniu swojej wiedzy, wreszcie wiem jak pogodzić interes mojego zdrowia i portfela.


Szybki omlet śniadaniowy na słodko lub wytrawnie do wyboru

Szybki omlet śniadaniowy na słodko lub wytrawnie do wyboru

Witajcie!

Za co kocham omlety?

Za to, że są śniadaniem na ciepło,przez co niesamowicie sycą, za to, że są uniwersalne, bo stanowią bazę dla dodatków, które mogę zmieniać w zależności od mojego nastroju i pory roku,a także za to jak ekspresowo się je robi – przynajmniej ta wersja jest nie do pobicia jeśli chodzi o czas wykonania! Ekstremalnie – omlet można podać na awaryjny obiad z dodatkiem surówki i voila! – zdrowo, pysznie, kolorowo, … no po prostu nie do znudzenia!

Przepisów na omlety jest wiele, ale gdy chcę przyrządzić coś w zwykły dzień, gdy czasu rano brak i kombinować się nie chce, często wracam właśnie do tego przepisu. Jest tak banalny, że nawet nie wiem, czy grzechem nie jest nazywanie go „przepisem”…
Sprawdzi się zarówno w wersji na słodko, jak i słono, dla glutenowców i bezglutenowców – wystarczy tylko podmienić mąkę J

omlet śniadaniowy
Tricki zdrowej kuchni #4 - Jak mrozić owoce "na sypko"

Tricki zdrowej kuchni #4 - Jak mrozić owoce "na sypko"

Witajcie!

Jest lipiec – miesiąc mojej nieokrzesanej radości z ogroma świeżych, sezonowych owoców i warzyw. Dlaczego nieokrzesanej?:) A dlatego, że soczyste, kolorowe owoce jem garściami, miskami…, mówiąc wprost obżeram się nimi bez wyrzutów sumienia na śniadanie, obiad, kolację, przekąskę, aby nasycić się na długi okres ponurej jesieni i zimy.

Mało tego, oprócz szału na nieograniczone ich spożywanie, mrożę ile mogę (a mój zamrażalnik w lodówce w blokowym warszawskim mieszkaniu jest standardowej wielkości, nad czym ubolewam). Marzy mi się, by kiedyś, gdy przeprowadzę się do wymarzonego domu lub ogromnego mieszkania mieć lodówkę z podwójnymi drzwiami i wielkim zamrażalnikiem, jak w amerykańskich filmach z dzieciństwa… Nie o tym jednak teraz!

Póki co - kolejny rok z rzędu kombinuję jak tu zmieścić do zamrażalnika maksymalnie dużo i ograniczyć stratę miejsca i oczywiście jak najmniej się przy tym napracować.

Patent na mrożenie zblendowanych owoców w woreczkach zna już chyba każdy – blendujemy, wlewamy do woreczków do mrożenia, układamy w szufladzie zamrażarki, dzięki czemu oszczędzamy sporo miejsca. Takie rozwiązanie sprawdzi się, gdy chcemy użyć owoce do koktajli, sosów do ciast.

Co jednak jeśli zależy nam na pięknych, osobno zamrożonych owocach do dekoracji wypieków, lodów, owsianek, np. malinach, jeżynach, kuleczkach jagód?

Tricki zdrowej kuchni #3 - Dressing sałatkowy na zapas

Tricki zdrowej kuchni #3 - Dressing sałatkowy na zapas

Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze nie byłam świadoma tego, że to, co oznaczone w sklepie jako „zdrowe” czy „fit” to często tylko chwyt marketingowy, lubiłam kupować gotowe dressingi sałatkowe w torebkach typu „do rozmieszania z oliwą i gotowe” albo w butelce (czyli jeszcze szybciej). Często polewałam nimi moje pierwsze sałatki żyjąc w przeświadczeniu, że dzięki dressingom są jeszcze zdrowsze… Jak bardzo się myliłam, chyba pisać nie muszę:P

Przepisów na dressingi jest wiele, ale nie zawsze przecież miałam czas, żeby mieszać te wszystkie składniki w małej ilości, tylko po to, by pokropić jedną lub dwie porcje sałatki do kolacji… I kończyło się na skropieniu samą oliwą, co czasem jest dobrym rozwiązaniem, ale przecież nie zawsze.

Niesamowitym odkryciem (a jakże!) stał się dla mnie sposób mojej mamy, która robi dressingi samodzielnie, ale w większej ilości i zamyka je w słoiku, a następie chowa do lodówki. Taki gotowy dressing może sobie stać w lodówce nawet do miesiąca (dłużej nie próbowałam, bo zawsze znika wcześniej).

dressing do sałatki
Jak przestać pić mleko ?

Jak przestać pić mleko ?

Witajcie!

Już na początku chcę mocno zaznaczyć, że w dzisiejszym poście nie mam zamiaru przekonywać nikogo ani do picia, ani też odstawienia mleka krowiego. Niezależnie od różnych publikacji na temat mleka, wychodzę z prostego założenia, że tylko my sami, obserwując nasz organizm jesteśmy w stanie stwierdzić, czy mleko nam służy, czy też nie. Dlatego też tym razem wszelakie dowody naukowe i argumenty „za/przeciw” pozostawiam niektnięteJ

Chciałabym tylko zwrócić uwagę na to, co obserwuję ostatnio w mediach, a mianowicie reklamowane masowo „tabletki na trawienie mleka”. Czyli co? Pokazuje się publicznie, że taki problem dotyczy wielu z nas i to przecież NORMALNE no i od razu proponuje gotowe rozwiązanie. Wystarczy kupić, łyknąć i problem z głowy!

Jak przemycić młody jęczmień aby go nie było czuć? cz.1 – przepis na koktajl!

Jak przemycić młody jęczmień aby go nie było czuć? cz.1 – przepis na koktajl!

Zapraszam dziś na pierwszy z dwóch zaplanowanych przepisów na przemycenie młodego jęczmienia!!

Jakiś czas temu pisałam o zdrowych produktach, których nie jestem w stanie przełknąćJ ze względu na ich smak LINK. Tak już mam, że nawet jeśli wiem, że coś jest superzdrowe, a mi nie smakuje, nie będę spożywała tego na siłę. I z tego, co wiem, Wy macie podobnie.
Niejednokrotnie wydawało mi się, że nie ma sposobu na pewne produkty, a tu zaskakująco okazywało się, że wystarczyło poszperać w internecie, pokombinować i sposób na przemycenie znajdywał się.

Podobnie było z młodym jęczmieniem – gdy pierwszy raz go kupiłam , przyrządziłam zgodnie z opisem na opakowaniu (rozmieszałam z wodą). Powstała pięknie zielona ciecz… niestety nie byłam w stanie wypić nawet kieliszka tej superzdrowej mikstury.

zielony jęczmień jak przemycić

Domowy chleb bez mąki na kefirze - szybko, łatwo i zdrowo!

Domowy chleb bez mąki na kefirze - szybko, łatwo i zdrowo!

Witajcie!
Przychodzę dziś z przepisem, o który wielu z Was mnie poprosiło - przepisem na chleb bez mąki na kefirze.
Chleb jest bardzo atrakcyjny i oryginalny, ze względu właśnie na brak zwykle używanych, popularnych składników, czyli mąk i zakwasu lub drożdży. Sama nie wiem gdzie znalazłam ten przepis, wiem, że go lekko zmodyfikowałam J
Z podanych składników wychodzi jedna keksówka niewysokiego chlebka.

chleb bez mąki
Gdzie robię eko-zakupy oraz rabat w eko-sklepie dla Was!

Gdzie robię eko-zakupy oraz rabat w eko-sklepie dla Was!

Często pytacie mnie w komentarzach gdzie zaopatruję się w różne zdrowotne "dziwactwa".
Otóż najczęściej korzystam z pobliskiego sklepu zielarskiego; kupuję też wiele rzeczy w Rossmanie na dziale spożywczym "eko".
Gdy jednak chcę zrobić zapasy i w większej ilości, zdecydowanie wybieram zakupy internetowe

Zamawiam duże paczki produktów, przez co wychodzi tanio w przeliczeniu na kilogram (np. kaszy czy suszonych owoców). I choć zwykle "nawrzucam" do koszyka naprawdę wiele produktów i cena ostateczna jest spora (!!!), to moich "suchych" zakupów (bo takie głównie robię w tej formie) wystarcza mi na kilka dobrych miesięcy. W rezultacie, gdybym kupowała to wszystko pojedynczo, w małych paczuszkach, wyszłoby dużo drożej...

Grunt to jednak znaleźć sklep, który ma wiele produktów do wyboru i niskie ceny.
Ja bardzo lubię sklep Ekodis https://www.ekodis.pl/ , z którym mam przyjemność współpracować od niedawna.



Z tej okazji dla wszystkich moich czytelników mam rabat -10% na cały asortyment! Wystarczy wpisać "HealthyLife" przy podsumowaniu zamówienia.

Zachęcam gorąco do skorzystania z rabatu, sprawdzenia eko-sklepu i przetestowania jakichś nowych produktów.

Gdzie zwykle zaopatrujecie się w "suche" eko-produkty? Zamawiacie internetowo czy kupujecie stacjonarnie?Co zamawiacie najczęściej?

Pozdrawiam,
Martynika

Owsianka mistrz - czyli przepis na najlepszą owsiankę świata 2015 roku!

Owsianka mistrz - czyli przepis na najlepszą owsiankę świata 2015 roku!

Owsianka, czyli superzdrowe śniadanie niezaprzeczalnie króluje jako bohater zdjęć śniadań fit- maniaków na fejsbukach i instagramachJ. To niewdzięczne niegdyś danie, które chyba każdemu kojarzyło się z wielkim parującym talerzem nieapetycznej szaro-burej brei, podawanej w szpitalach i na zatrucia pokarmowe powędrowało w klasyfikacji fit- kulinarnej na sam szczyt! I wcale mnie to nie dziwi, bo owsiankę kocham całym sercem i nie jestem w stanie zliczyć na ile sposobów i z jakimi dodatkami już ją przygotowywałam!

I tak właśnie myślałam, że nic już mnie nie jest w stanie zaskoczyć w kwestii owsiankowych kombinacji, aż pewnego niedzielnego wieczoru, zupełnie przez przypadek, natknęłam się na kanale Kuchnia+ na program kulinarny właśnie o owsiance. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że w Szkocji ten rodzaj śniadania urósł niemal do dania narodowego. Mało tego! Szkoci organizują mistrzostwa świata w przygotowywaniu owsianki!

Dziś przychodzę do Was z przepisem na klasyczną owsiankę w wydaniu szkockim; owsiankę która zwyciężyła ubiegłoroczne Mistrzostwa Świata w Owsiance (tak, też byłam w szoku, że takie zawody są w ogóle organizowane!). Moje pierwsze spostrzeżenie – ale jak to, owsianka na wodzie na pewno nie będzie miała żadnego specjalnego smaku. Bardzo się myliłam!
Następnego dnia od razu spróbowałam wykonać owsiankę według tej mistrzowskiej szkockiej receptury i … razem z mężem tak się zachwyciliśmy, że ta właśnie ta wersja króluje ostatnio na naszym stole!


Jak przemycić strączki do diety – 5 najlepszych sposobów

Jak przemycić strączki do diety – 5 najlepszych sposobów

Rośliny strączkowe, czyli między innymi soczewica (czerwona, zielona, czarna), fasola, ciecierzyca, soja, groch to nieocenione źródła białka, witamin i minerałów. Są ogromnie popularne wśród wegan i wegetarian jako baza i doskonały zastępnik mięsa w wielu daniach (co często nie jest wyczuwalne w smaku!). Wiele osób pyta – ale niby jak / gdzie /  z czym mam niby jeść te strączki? Dlatego dziś 5 sposobów jak przemycić je do swojego jadłospisu!

Sama przekonałam się do strączków już kilka lat temu, najpierw po prostu zastępując ryż soczewicą w jakimś prostym daniu. Pamiętam, że bardzo zasmakowała mi „ta soczewica”, jednak nie miałam pojęcia w jaki inny sposób mogę ją jeszcze jadać. Najprościej zastąpić jest właśnie ryż, kaszę, czy makaron, ale przecież nie do wszystkiego pasuje no i może się znudzić. Na szczęście strączki są na tyle uniwersalne, że sprawdzają się w naprawdę wielu daniach.

Kiedy trafiłam na typowo wegańskie przepisy utonęłam w ich gąszczu. Odkryłam, że to właśnie w nich znajdę milion sposobów wykorzystania strączków.

Jedyne co przeszkadzało mi jednak, to długie gotowanie, na które nie zawsze jest czas… Zaczęłam więc gotować je w większej ilości „na zapas”, a potem jeść przez kilka dni na przeróżne sposoby. I z takimi sposobami dziś do Was przychodzę!

ciecierzyca przepisy
Wyniki Konkursu - Detoks cukrowy!

Wyniki Konkursu - Detoks cukrowy!

Dziś zapraszam na wyniki konkursu "Detoks cukrowy"!

Zadaniem konkursowym było podzielenie się w komentarzu na blogu lub Facebooku - Czym jest dla Ciebie holistyczne podejście do zdrowego odżywiania.

Spośród Waszych zgłoszeń wyłoniłam najciekawsze moim zdaniem komentarze i niniejszym mam zaszczyt ogłosić zwycięzców!



Recenzja książki „Detoks cukrowy” i KONKURS - książki do wygrania!

Recenzja książki „Detoks cukrowy” i KONKURS - książki do wygrania!

W dzisiejszych czasach chyba nikt już nie powie że „cukier krzepi”; raczej spotkamy się z twierdzeniem, że „cukier to biała śmierć”. I teoretycznie wszyscy o tym wiemy…, ale tylko teoretycznie, bo większość osób żyje w błędnym przekonaniu, że skoro nie dosładza herbaty, czy kawy, to cukru nie spożywa.

Nie zliczę ile już razy słyszałam od ciotek/sąsiadek/ koleżanek pewnie wypowiadane słowa „ Ja to W OGÓLE cukru nie spożywam!”. I choć wielokrotnie próbowałam uświadomić moje otoczenie, że cukier jest tak naprawdę wszechobecny w produktach, których nie podejrzewalibyśmy o to, widzę, że na moim gadaniu się kończy. Cóż, każdy ma prawo do własnych wyborów.

Bezwzględnie jednak cukier traktowany jest przez dietetyków jak narkotyk, który ukryty w wielu produktach, uzależnia i przyciąga, w konsekwencji wyniszczając nasz organizm i prowadząc do wielu chorób, a nie tylko nadprogramowych kilogramów, jak powszechnie się sądzi.

Książka Filippy Salomonson pt. „Detoks cukrowy” prowadzi nas za rączkę przez trzytygodniowy program, dzięki któremu odzwyczaimy nasz organizm od cukru i poczujemy się lepiej i raz na zawsze porzucimy cukrowy nałóg. Autorka gwarantuje, że już po 21 dniach jesteśmy w stanie wymknąć się spod władzy cukru.

detoks cukrowy książka

Zielone pesto z jarmużu czyli bomba zdrowia w kilka minut!

Zielone pesto z jarmużu czyli bomba zdrowia w kilka minut!

Dziś prezentuję Wam ekspresowy i zdrowy pomysł na obiad czyli pesto do makaronu z zielonych liści jarmużu, taka alternatywa dla bazylii.

Pesto z bazylii znają wszyscy, jednak żeby je przyrządzić trzeba pozbawić listków kilka krzaczków bazylii. O ile latem nie mam z tym problemu, bo uprawiam bazylię na balkonie, to zimową porą jest mi najzwyczajniej szkoda kupować kilka doniczek bazylii, by od razu je oskubać w całości:)

Jarmuż, tak popularny ostatnio, to ciemnozielone liście dostępne w marketach w foliowych paczkach, których właściwości zdrowotnych nie jestem tu w stanie zliczyć! Najważniejszy jest chyba fakt, że jarmuż uznawany jest za jeden z produktów o największych właściwościach antyrakowych na świecie - w tabeli ORAC, w której zestawiono produkty żywnościowe o największej liczbie antyoksydantów, plasuje się na samym szczycie, w zależności od klasyfikacji.

W magazynach o zdrowiu i przepisach w sieci jarmuż wykorzystywany jest głównie w zielonych koktajlach, a także jako zastępnik sałaty w sałatkach. Jest też coraz częściej używany do przyrządzenia pesto, podobnie zresztą jak inne zielone liście.
Kiedyś myślałam, że pesto można zrobić tylko z bazylii lub pomidorów suszonych (bo takie kombinacje są dostępne w sklepach jako gotowce w słoiczkach), okazuje się, że do pesto nadaje się także pietruszka, rukola czy właśnie jarmuż!

pesto jarmuż

Ekspresowe zdrowe odżywianie – moje sposoby

Ekspresowe zdrowe odżywianie – moje sposoby

Dziś przedstawiam Wam post inny niż wszystkieJ, czyli konkretne porady dotyczące tego, jak organizować zdrowe odżywianie szybciej, efektywniej i skuteczniej. Uwielbiam, kiedy godzina czasu spędzonego w kuchni procentuje nie tylko gotowym obiadem, ale też zrobionym w międzyczasie zdrowym deserem, pastą kanapkową na dwie kolacje i jakimś posiłkiem na kolejny dzień. Wymaga to jednak PLANOWANIA, przygotowywania pewnych półproduktów na zapas i w przemyślany sposób. Zaczynamy!

jak szybko i zdrowo odżywianie

Ekspresowe kompozycje śniadaniowe dla każdego – gotowa ściąga do pobrania

Ekspresowe kompozycje śniadaniowe dla każdego – gotowa ściąga do pobrania

Kompozycje śniadaniowe w miseczce typu owsianki, jaglanki, amarantussanki są tak popularne, że aż głowa boli! Wariacji na ich temat jest tak wiele - niby nic mnie już nie zaskakuje! Jednak gdy chcę przygotować coś „na szybko” często mam mętlik w głowie od tych wszystkich inspiracji i zdjęć, które regularnie przeglądam w sieci i w rezultacie często spoczywam na laurach dodając do owsianki „oklepanego” banana i masło orzechowe… mało ambitnie, szczególnie, gdy taka kombinacja pojawia się na moim stole trzy dni pod rząd…

Nie wspominam, że monotonne jedzenie nie jest dobre ani dla naszego organizmu, ani dla samopoczucia…, bo nawet te najpyszniejsze rzeczy zwyczajnie się nudzą.

Dlatego też opracowałam sobie małą ściągę. Wystarczy, że rzucę na nią okiem i momentalnie, nawet z zamroczonym umysłem po nieprzespanej nocy przez ząbkowanie córki, mam receptę na inną kombinację smakową! Bez myślenia, tak po prostu. 

Tricki zdrowej kuchni #2 - 4 tricki przy wyciskaniu soków

Tricki zdrowej kuchni #2 - 4 tricki przy wyciskaniu soków

Uwielbiam świeżo wyciskane soki, jednak szorowanie sokowirówki to nie jest moje ulubione zajęcie... Zresztą nie oszukujmy się, o wiele wygodniej jest kupić buteleczkę soku jednodniowego... ale ILE? to kosztuje przeliczając na cały miesiąc picia regularnie... 

Jeszcze jakiś czas temu moją wymówką, by unikać samodzielnego wyciskania soków w domu było  myślenie: "nie mam czasu na codzienne wyciskanie", "raz na przysłowiowy ruski rok to przecież nie ma sensu...". Teraz nie mam już wymówki:)

Wypracowałam pewne tricki, dzięki którym wyciskam soki stale i w miarę regularnie, oszczędzając czas i pieniądze. 

jak szybciej wyciskać soki

Domowy chleb na zakwasie dla opornych

Domowy chleb na zakwasie dla opornych

Jeśli chcielibyście upiec zdrowy, domowy chleb na zakwasie, ale nie cierpicie na nadmiar czasu, a same słowa zakwas i zaczyn wydają się być pojęciami abstrakcyjnymi, to ten post jest dla WasJ. Dobra wiadomość jest taka, że do chleba potrzeba tylko dwóch składników – mąki i wody

chleb zakwas domowy
Tricki zdrowej kuchni #1 - Bulion na zapas

Tricki zdrowej kuchni #1 - Bulion na zapas

Witajcie! 
Ten wpis jest pierwszym z nowej serii na blogu - tricki zdrowej kuchni. Zainspirowana jakiś czas temu tego typu pomysłem Agnieszki z bloga lifemanagerka i jej sposobem na mrożenie zieleniny do koktajli Link do Agnieszki , i ja postanowiłam zbierać swoje tricki.

Dziś przychodzę z prostym, ale jakże przydatnym trickiem dla wiecznie zabieganych i lubiących zdrowe zupy albo po prostu dla leniszkówJ.

Nieistotne jaką zupę przyrządzamy, bardzo często bazą do niej jest bulion (drobiowy czyli rosół lub warzywny). Chyba każda gospodyni tak robi, że na resztce niedzielnego (!) rosołu przygotowuje jakąś zupę (tu chyba należy wpisać w najczęściej: pomidorowa :P)… hahaha.

Często, gdy chcę zrobić jakąś zupę „na szybko” (a tak jest w 99% przypadków u mnie, a już szczególnie odkąd zostałam mamą) wykorzystuję popularne kostki rosołowe/ warzywne. Żeby usprawiedliwić samą siebie i oczywiście żeby było zdrowiej wykorzystuję popularne kostki „Eko” (najczęściej kupuję je w Rossmannie). Wrzucam kostkę na wrzątek i bulion - baza do zup wszelakich, gotowa. Wszyscy jednak dobrze wiemy, że o ile taka baza jest sprytna, to nie to samo, co prawdziwy bulion. Ale! Komu chce się gotować najpierw osobno bulion, a dopiero potem na tym bulionie zupę….?

bulion zapas

Najlepsze 6 książek o zdrowym stylu życia, które zmieniły moje myślenie

Najlepsze 6 książek o zdrowym stylu życia, które zmieniły moje myślenie

Na rynku jest wiele książek o zdrowym stylu życia, odżywianiu, pełnych porad jak zatrzymać zdrowie i młodość. Przyznam, że przeczytałam ich wiele, jednak mam swoje ulubione pozycje, które zainspirowały mnie do zmian. Dlatego też dziś o książkach, które rzeczywiście coś wniosły w moje życie i zmieniły moje myślenie.

zdrowy styl życia książki