Owsianka piękności Heleny Rubinstein – śniadanie bez gotowania w 3 krokach

Dziś owsianka która oryginalnie nazywa się surówką, zgodnie z nadaną jej nazwą, przez autorkę Helenę Rubinstein, kobietę, która kojarzy się raczej z kosmetykami i branżą piękna, niż z gotowaniem. A skoro z pięknem, to naturalnie też i ze zdrowiem, bo jedno z drugim idzie przecież w parze, jak uważała.

Pierwszy raz natknęłam się na ten przepis chyba dziesięć lat temu w gazecie typu „poradnik domowy” … tytułu nie pamiętam, za to owsiankę przyrządzam regularnie do dziś. Jadam ją oczywiście na śniadanie i może właśnie dlatego moim zdaniem bardziej pasuje do niej nazwa owsianki , niż surówki. Sami oceńcie która nazwa bardziej tutaj pasujeJ

Oprócz smaku i zdrowotnego działania lubię w niej także to, że przygotowuje się ją ekspresowo i dzień wcześniej. Nic nie gotujemy, tylko mieszamy i zalewamy.  To dla mnie taki zdrowotny fast foodJ.




Czego potrzebujemy?

Może zacznę od proporcji – ilość składników dowolna, „na oko” , poniżej podaję moją wersję.

Płatki owsiane górskie (nie błyskawiczne!) – 4 łyżki
Troszkę otrębów
Orzechy włoskie lub inne - mała garstka, rozdrobnione
Słonecznik łuskany – ok. pół łyżki
Siemię lniane – ok. pół łyżki
Miód – ja daję jedną małą łyżeczkę
Sok z połówki cytryny
Małe jabłuszko lub pół dużego *
Jogurt naturalny lub grecki – ilość dowolna, w zależności od konsystencji, jaką lubimy – u mnie ok. 3,4 łyżki
Opcjonalnie cynamon (do posypania)

*Można też zamiast jabłka kombinować z innymi owocami, co też często robię, ale wtedy już uważam na dodatki (miód, cynamon – czy pasują). Oryginalny przepis jest z jabłkiem.

Jak to zrobić?



1. Płatki owsiane, rozdrobnione orzechy, siemię lniane i słonecznik (suche składniki) zalewamy wodą tak, by przykryło składniki. Nie wlewamy za dużo, nie chodzi o to, by składniki pływały, ale by wchłonęły wilgoć i rozpulchniły się.
Zostawiamy na noc w lodówce lub nie – ja najczęściej zalewam suche składniki wodą w miseczce i zostawiam przykryte na blacie w kuchni – nie lubię zimnych śniadań.

2. Jabłko ścieramy na tarce lub bardzo drobniutko kroimy – to jedyna pracochłonna czynność - można to zrobić rano, ale ja zwykle robię to wieczorem, wkładam je zamykanego pojemniczka plastikowego i do lodówki (jabłko wtedy nie ściemnieje).

3. Następnego dnia do miseczki z namoczonymi suchymi składnikami dodajemy jabłko, jogurt, miód, sok z cytryny  – i mieszamy. Całość ma konsystencję ciapki, ale jak dla mnie bardzo przyjemnejJ

Na koniec można posypać cynamonem.





Co dobrego dla zdrowia?

Taka regularnie spożywana owsianka dodaje blasku skórze, wzmacnia włosy i paznokcie. Dostarcza też dużo witamin z grupy B, witaminę C (odmładza i oczyszcza), korzystnie wpływa na układ krążenia zapobiegając podwyższonemu cholesterolowi.
Połączenie płatków z owocami, orzechami i jogurtem dobrze syci i długo utrzymuje dobry poziom cukru we krwi. Poza tym jest przepyszna!


I jak myślicie, która nazwa bardziej tutaj pasuje? Owsianka czy surówka?
Czy podobnie, jak ja lubicie przygotowywać swoje śniadania dzień wcześniej, by rano o nic już się nie martwić?

Pozdrawiam,

Martynika

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Próbuj koniecznie! Na blogu znajdziesz też przepis na owsiankę "po mojemu" oraz owsiankę z jajkiem. Każdy musi znaleźć swoją wersję:)

      Usuń
  2. uwielbiam owsianki! dziś też jadłam <3
    To mój bardzo częsty wybór na śniadanie - przecież to owsianka piękności! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. coś wspaniałego! codziennie jej nie jem, bo trzeba różnorodności w diecie, ale często i uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł na jutrzejsze śniadanie :) super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę i obowiązkowo wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę i obowiązkowo wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy przepis. Akurat zostało mi kwaśne, twarde jabłko za którym nie przepadam, a z taką owsianką na pewno będzie bardzo dobrze smakować :)

    OdpowiedzUsuń