Zdrowa pasta do kanapek z brokuła

W naszym domu uwielbiamy wszelkie smarowidła do chleba. Zarówno twarożki, jak i gotowe wyroby typu „pastella” jeszcze kilka lat temu często lądowały  w koszyku zakupowym. Kiedy jednak za sprawą zwiększania konsumenckiej świadomości i wiedzy o zdrowym żywieniu zaczęłam sprawdzać składy, załamałam się…  W wygodnych, kupnych pojemniczkach więcej jest sztucznych wypełniaczy, aromatów i konserwantów, niż składników bazowych - w paście łososiowej ciężko znaleźć łososia, a w tej pomidorowej … połowę owszem stanowią pomidory, a resztę cała tablica Mendelejewa… Co w tej sytuacji ja – osoba niejedząca żadnych wędlin! – będę jadła „do kanapki”, jeśli straciłam na dobre zaufanie do gotowych sklepowych produktów – smarowideł?!?

Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć tworzyć własne smarowidła różnego rodzaju, by móc nadal cieszyć się różnymi smakowymi połączeniami chrupiącej kromki chleba posmarowanej „czymś smakowitym”....





Po wielu eksperymentach mogę z dumą pochwalić się kilkoma naprawdę dobrymi pastami kanapkowymi własnej roboty, sycącymi, aromatycznymi, o naturalnym składzie. Pokochałam je ja, pokochał je mój mąż i dziś nie ma takiego tygodnia, w którym nie zrobiłabym jednej, bądź dwóch past do kanapek. Plusem jest też niewielki nakład czasu i pracy w ich przygotowaniu.

Dziś prezentuję Wam pastę w przepięknym zielonym kolorze, o smaku brokuła, sera fety, chrupiącego prażonego słonecznika, aromatycznego czosnku, ziół i oliwy. Wygląda niezwykle, smakuje orzeźwiająco i do tego jest zdrowa!

Czego potrzebujemy?

  • Jednego brokuła
  • Jedno opakowanie sera fety/ typu feta
  • Jogurtu greckiego (ilość według uznania)
  • Słonecznik łuskany
  • Kilku ząbków czosnku
  • Bazylii lub ziół prowansalskich
  • Pieprzu



Jak to zrobić?



1)Brokuła gotujemy ok 8, maksymalnie 10 minut we wrzątku. Niezbyt krótko, ponieważ ten ugotowany al dente  będzie trudniej zblendować, ale też niezbyt długo, by nie stracił koloru i nie nabrał smaku brukselki.

2)Następnie dodajemy czosnek, ser feta, dwie duże łyżki jogurtu (można więcej, ale zorientujemy się w trakcie blendowania jaka jest konsystencja).

3)Kolejnym krokiem jest uprażenie na suchej patelni słonecznika – ilość dowolna – zależy jaką chrupkość lubimy – ja użyłam tej ilości, którą widzicie na zdjęciu. Nasiona prażymy mieszając co jakiś czas drewnianą łyżką, by zarumieniły się równomiernie, należy jednak uważać, żeby ich nie przypalić. Studzimy i wsypujemy do masy.

4)Dolewamy troszkę oliwy z oliwek, by podkreślić smak, dodajemy przyprawy. Blendujemy lub mieszamy dokładnie.

pasta z brokuła


Wkładamy do pojemnika z przykrywką, lub jeśli lubicie oszczędzać czas i minimalizować brudne naczynia, jak ja – przygotowujemy pastę od razu w pojemniku, w którym chcemy ją przechowywać w lodówce. Zaznaczam od razu, że ilość pasty na pierwszy rzut oka jest spora, ale naprawdę warto zrobić ją w tej proporcji. Po pierwsze pasta może stać w lodówce nawet 5 dni, tak więc możemy cieszyć się nią dłużej, sprawdzi się też  na wypadek niespodziewanych gości. Poza tym można ją spożywać nie tylko na kanapce, ale też zabrać ze sobą w małym pojemniczku do pracy jako kremową, chrupiącą przekąskę do zjedzenia łyżeczką. Dodatkowo, jeśli porównamy cenę malutkiego kupowanego kubeczka pasty kanapkowej z naszym wyrobem, nie ma wątpliwości co bardziej się opłaca… nie mówiąc o tym co jest zdrowsze.

Przygotowujecie sami pasty kanapkowe? A może macie jakieś  sprawdzone, gotowe do kupienia produkty? Jestem ciekawa.
Pozdrawiam,

martynika

9 komentarzy:

  1. chętnie wypróbuję! uwielbiam takie smarowidła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny pomysł na urozmaicenie kanapek, ja też lubię różnego rodzaju smarowidła

    OdpowiedzUsuń
  3. Pasty są pyszne! z brokulem jeszcze nie jadłam, a tu proszę, taki prosciutki przepis :)

    pozdrawiam

    fitfunmamarun.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Te same składniki dawałam do sałatki, oczywiście nie miksowałam w smaku super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy zaczęłam robić sama pasty do kanapek, to od razu na zawsze zrezygnowałam ze sklepowych gotowców, które w porównaniu z domowymi zupełnie nie mają smaku. Najczęściej robię sobie guacamole i pastę jajeczną. Brokułowa też mi się spodobała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie mam tak samo!:) Nagle zaczęłam wyczuwać wszystkie sztuczne dodatki smakowe. Nie ma to jak domowe smarowidło:)

      Usuń
  6. pasty domowe są super! i ratują kanapkowiczów którzy ani sera, mleka jeść nie mogą, a sklepowych wędlinek unikają w obawie przed "świeceniem" od ich zawartości! brokłowa super, czym zastąpie serek i będzie pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam pasty wszelkiego rodzaju, często testuję te z jadłonomii, dzisiaj robiłam smalec z fasoli - pycha :) Brokułowa wygląda apetycznie, dodaję do ulubionych i wykorzystam na pewno przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń